baner
 
 
 
 
baner
 
 
 

Zimowe początki

Poniżej przedstawiam zestaw propozycji zimowych dróg dla początkujących i nieco bardziej zaawansowanych taterników. Przy okazji dzielę się też kilkoma spostrzeżeniami o samym procesie szkolenia i zdobywania wspinaczkowych umiejętności.

Rafal Szmyd na Drodze Potoczka – Czuba nad Karbem


SYSTEM SZKOLENIA

 

Wspinaczka wysokogórska to sport przestrzeni, z którym nierozerwalnie związany jest element ryzyka. Odpowiednie doświadczenie stanowi ważny czynnik bezpiecznego jej uprawiania. Wiedzę i umiejętności można zdobywać samodzielnie, stosując metodę prób i błędów. Jednak w przypadku dyscyplin związanych ze znacznym ryzykiem taka forma nauki bywa bardzo niebezpieczna. Dlatego lepiej to robić pod okiem wykwalifikowanej osoby. W Polsce odpowiednie kompetencje w zakresie szkoleń wspinaczkowych posiadają między innymi instruktorzy Polskiego Związku Alpinizmu. System szkolenia w tej organizacji zakłada gradację kursów: najpierw skałkowy, potem taternicki letni, a następnie taternicki zimowy.

 

Ważnym środkiem dydaktycznym w procesie uczenia się wspinaczki, zarówno w skałkach, jak i górach, jest droga. Znając potencjał kursantów oraz warunki, jakie aktualnie panują w danym terenie, instruktorzy starają się tak dobrać rodzaj linii, aby z jednej strony można było przećwiczyć konkretne umiejętności, a z drugiej nie przekroczyć pewnych granic ryzyka.

 

Naczelną zasadą stosowaną w procesie dydaktycznym jest zasada stopniowania trudności. W praktyce chodzi o to, że zaczynamy od dróg łatwiejszych, a następnie przechodzimy do coraz trudniejszych. Bardzo często na kursie taternictwa zimowego na początku wybieramy drogi w rejonie tak zwanego Laboratorium (szkoleniowe miejsce pod Zmarzłym Stawem), by potem przenieść się w rejon Progu Kotła Kościelcowego. Kolejnym etapem jest próba zrobienia którejś z linii na Czubie nad Karbem, a następnie – o ile możliwości kursantów na to pozwalają – w rejonie Granatów i w dalszej kolejności na Świnicy.

 

Paweł Kowalski w kluczowym miejscu Drogi Klisia w rejonie Kotła Kościelcowego

 

CO DALEJ PO KURSIE?

 

Często po odbytym szkoleniu zimowym kursanci zastanawiają się, co dalej. Jak rozwijać się wspinaczkowo? Zazwyczaj można liczyć na kilka wskazówek od instruktora, który przeprowadził kurs, jednak chciałbym napisać także parę zdań od siebie.

 

Warto najpierw powtórzyć te drogi, które robiliśmy na kursie wspinaczkowym, ale już bez obecności instruktora. A w dalszej kolejności spróbować czegoś nowego. Łatwiejsze są propozycje dwu- lub trzywyciągowe w rejonie wspomnianego Laboratorium. Z pewnością znajdą się w tym miejscu także niezrobione podczas kursu. Fajną opcją są też kilkuwyciągowe linie w rejonie Progu Grzędy Kościelcowej. Mamy tam do wyboru drogi łatwe, ale i trudniejsze. Zaletą tych rejonów jest w miarę bezpieczne podejście i ewentualnie szybki wycof. O topo można poprosić instruktora w COS Betlejemka.

 

Tekst / ROBERT ROKOWSKI
Zdjęcia / DAMIAN GRANOWSKI


Dalsza część artykułu jest opublikowana na naszej stronie magazyngory.pl


KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2024 Goryonline.com