Do tragicznego w skutkach wypadku wspinaczkowego doszło w Tatrach Słowackich w pn.- zach. ścianie Tępej - szczytu wznoszącego się nad Doliną Złomisk (odnogą Doliny Mięguszowieckiej) i opadającego do tej doliny pn.- zach. ścianą o wysokości około 500 m.
Dwójkowy zespół czeski wspinał się Środkowym Filarem Tępej. Mniej więcej 150 m pod szczytem, w łatwiejszym terenie, zespół szedł już wspólnie i nie asekurował się. Pierwszy ze wspinaczy osiągnął wierzchołek około godziny 18.00. Jednak jego partner do szczytu nie doszedł. Kiedy nie udało się nawiązać z kolegą choćby kontaktu głosowego, partner zszedł do schroniska przy Popradzkim Stawie, gdzie zawiadomił i poprosił o pomoc ratowników Horskej služby.
Czterech ratowników oraz pies wyruszyli na miejsce natychmiast. W okolicach podejścia pod środkowy filar ściany pies pomógł odnaleźć żleb, w którym ratownicy znaleźli już tylko ciało 52-letniego wspinacza z Czech, który po odpadnięciu pod wierzchołkiem doznał śmiertelnego urazu.
Według ratowników wspinacze popełnili błąd, rozdzielając się w łatwym terenie. Stracili kontakt ze sobą, przez co, kiedy jednemu z nich zdarzył się wypadek, drugi nie mógł dowiedzieć się czegokolwiek od partnera, ani poinformować ratowników o tym, co się stało. Według ich przypuszczeń, wspinacz spadł z podciętą deską śnieżną.
W czasie, kiedy doszło do wypadku, w Tatrach utrzymywała się dobra pogoda, ogłoszony był jednak trzeci stopień zagrożenia lawinowego.
Ciało taternika zostało zwiezione pod ścianę i przetransportowane najpierw do schroniska, a później do Starego Smokowca.
Pn.-zach. ściana Tępej z linią wspinaczki zespołu [żółta] i linią upadku [czerwona]; źródło: hzsk.sk