baner
 
 
 
 
baner
 

W najbliższych GÓRACH (261): W bazie pod K2

Niesamowita podróż, koloryt Pakistanu i kultura jego mieszkańców, marsz lodowcem Baltoro, ekscytujące widoki na szczyty Karakorum, w końcu magiczne K2 i najważniejsza część podróży – spotkanie z uczestnikami polskiej wyprawy zimowej. Iwona Zielińska-Sąsiada specjalnie dla nas relacjonuje swój trekking do bazy pod K2 i z dziennikarskiej perspektywy opisuje jak wygląda codzienność w mesie oraz z czym muszą radzić sobie himalaiści podczas długich tygodni w skrajnie trudnych warunkach wysokogórskiej zimy.

„Rodzinna” fotka przed opuszczeniem bazy; fot. Maciej Siemaszko


„Jesteśmy pierwszym w historii zimowym trekingiem do bazy pod K2, więc dla miejscowych to szansa na dodatkowy zarobek. O tej porze niewiele mają do roboty, poza zbieraniem chrustu. Co dzień witają nas radośnie, a my zastanawiamy się, czy są szczęśliwi, żyjąc w tak prymitywnych warunkach. Dochodzimy do wniosku, że chyba jednak są. Po wyjściu z Askole tracimy kontakt ze światem. Głęboko chowamy telefony. Od tej pory jesteśmy zdani tylko na naszych przewodników i tragarzy (...)”

 

 

Prace w obozowej kuchni; fot. Piotr Snopczyński

 

 

„Mijamy ujście lodowca Savoia i, skacząc przez kilka sporych potoków, dochodzimy do celu. Baza pod K2! Wspaniały widok na ściany i Żebro Abruzzi! Widząc charakterystyczne kolorowe namioty, ostatnie metry przebyłam prawie biegiem, sapiąc z emocji. Zaczynamy rozróżniać kręcące się w obozie postacie i chcemy jak najszybciej do nich dotrzeć. To błąd, bo kiedy przychodzi mi się witać z kierownikiem wyprawy, nie mam siły wydobyć słowa. Zatkało mnie. Dosłownie (...)”

 

 

Marcin Kaczkan, Maciej Bedrejczuk i Adam Bielecki w mesie; fot. Iwona Zielińska-Sąsiada

 

 

„W mesie jest przyjemnie i ciepło. Szum głosów sprawia, że robię się senna. Widząc to, Krzysztof wysyła mnie na drzemkę pod kopułkę – to specjalny namiot, w którym znajduje się centrum dowodzenia, pełniący też czasami rolę świetlicy. Kładę się na macie, przykrywam kurtką i... Zaczynają dzwonić telefony. Wyprawa cieszy się ogromnym zainteresowaniem mediów z całego świata (...)”

 

 

Pełną relację z pobytu w bazie, z której dowiecie się m.in. jak zmieniające się okoliczności wpływały na atmosferę i nastroje wśród uczestników wyprawy, jak wyglądała poranna toaleta w ujemnych temperaturach oraz który z polskich himalaistów okazał się być najlepszym szachistą, znajdziecie w najnowszym numerze GÓR (261) :-)




KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com