baner
 
 
 
 
baner
 
2005-09-15
 

Mistrzostwa Świata we Wspinaczce Sportowej MONACHIUM 2005

Współpraca środowisk i instytucji związanych z alpinizmem i wspinaczką z menedżmentem monachijskich targów zaowocowała wieloma ciekawymi imprezami towarzyszącymi.


Od wielu Targi ISPO są mocno kojarzone w światowym środowisku górskim i wspinaczkowym jako instytucja, która łączy swój wizerunek z niewątpliwie atrakcyjnymi i coraz bardziej modnymi sportami przestrzeni. Współpraca środowisk i instytucji związanych z alpinizmem i wspinaczką z menedżmentem monachijskich targów zaowocowała wieloma ciekawymi imprezami towarzyszącymi. W tym roku była nią impreza najwyższej rangi – Mistrzostwa Świata we Wspinaczce Sportowej.

Jako pierwszą rozegrano konkurencję na trudność. Finałowe rozstrzygnięcia wśród pań obfitowały w niespodzianki. Oczywiście za taką nie można uznać pierwszego miejsca. Mistrzynią Świata została bezapelacyjnie Austriaczka Angela Eiter, która z niezwykłą łatwością pokonała kluczowe miejsce na drodze i nieomal osiągnęła top. Drugie i trzecie miejsca zajęły jednak zawodniczki, których zwykle próżno szukać na czołowych lokatach. Swoje przejście świetnie rozegrała młodziutka i bardzo sympatyczna Amerykanka Emily Harrington, która jako jedyna znalazła na drodze sprytny no-hand w efektownym nacieku. Brązowy medal zdobyła Japonka Akiyu Noguci.

Niecodzienny przebieg miał finał mężczyzn. Tutaj najwyraźniej nie popisali się kompozytorzy dróg, gdyż finałowa linia okazała się za łatwa i ukończyło ją aż trzech zawodników. W tej sytuacji zadecydowały wyniki znacznie trudniejszego półfinału. Co ciekawe, jedyny zawodnik, który osiągnął na nim top, nie tylko nie został Mistrzem Świata, ale w ogóle nie wystartował w finale. Mowa o Ramonecie Julianie, którego zdyskwalifikowano za spore spóźnienie do strefy. W tej sytuacji Mistrzem został Thomas Mrazek, który po serii półfinałowej zajmował drugą lokatę. W finale top osiągnęło jeszcze dwóch zawodników – Patxi Usobiaga, który zajął drugie miejsce i Alexander Chabot, zdobywca brązowego medalu.

Sporo emocji kosztował nas kolejny dzień Mistrzostw, podczas którego rozegrano konkurencję na czas. W czasówce liczyliśmy na dobry występ naszych zawodników i nie zawiedliśmy się. Przede wszystkim świetnie zaprezentowała się Edyta Ropek, zdobywając brązowy medal. Mistrzynią Świata w tej konkurencji została Ukrainka Elena Repko, a Wicemistrzynią – Rosjanka Walentina Jurina. Tomek Oleksy stoczył bardzo wyrównane boje w biegach o awans o ścisły finał (bieg o pierwsze miejsce) i o brązowy medal. Niestety, w obu przegrał i zajął czwarte miejsce, co w przypadku jednego z najbardziej utytułowanych zawodników w historii tej dyscypliny trzeba uznać za porażkę. Zwyciężył  Rosjanin Jewgienij Wajczewkowski, który pokonał (a raczej wykorzystał fakt, że rywal odpadł) Maksyma Stienkowoja z Ukrainy.

Buldering jest kolejną dyscypliną, w której mogliśmy liczyć na przyzwoite miejsca naszych reprezentantów. Ostatecznie startowali oni ze zmiennym szczęściem. Najlepszy wynik osiągnęła Renata Piszczek, która zajęła bardzo dobre czwarte miejsce. Renata wyraźnie rozkręcała się wraz z trwaniem zawodów. Mimo że do finału weszła na ostatnim, dwunastym miejscu, poczynała sobie w nim zgoła rewelacyjnie, osiągając topy na pierwszych pięciu bulderach. Poległa dopiero na ostatnim bulderze i bonusie, przegrywając o włos z Czeszką Werą Kotasową. Pierwsze miejsce zajęła Ukrainka Olga Szalagina, a drugie – Rosjanka Julia Abramczuk. Wśród panów rewelacyjną formę zaprezentował Rosjanin Salwat Rakhmietow, który po prostu przepłynął przez wszystkie buldery (włącznie z szóstym: najtrudniejszym) i bezapelacyjnie został Mistrzem Świata w Bulderingu 2005. Drugie miejsce zajął sympatyczny Kilian Fischhuber z Austrii, a trzecie Francuz – Gerome Pouverau. Niestety, oprócz Renaty żaden polski reprezentant nie zakwalifikował się do finału.

8 (135) 2005

(kb)

 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2024 Goryonline.com