baner
 
 
 
 
baner
 

Dani Arnold z free solowym rekordem na Cima Grande! 46 minut 30 sekund drogą Comici-Dimai

W lipcu br. Dani Arnold zadebiutował w Himalajach wejściem na Broad Peak (8051 m n.p.m.). Była to odskocznia wspinacza od bicia kolejnych rekordów szybkości w Alpach. Szwajcar wrócił już jednak do tego w czym jest najlepszy, tym razem obierając sobie za cel klasyk włoskich Dolomitów, czyli drogę Comici-Dimai VII+ na słynnej Cima Grande. Przesolowanie tej legendarnej linii zajęło mu zaledwie 46 minut i 30 sekund!

Tre Cime di Lavaredo z zaznaczonym przebiegiem drogi Comici-Dimai VII i "międzyczasami" Daniego Arnolda na jej kolejnych wyciągach. Fot. arch. daniarnold.ch

 

,,To nie było dla mnie tylko kolejne szybkie przejście! Nie, to znaczyło dla mnie znacznie więcej, ponieważ krótko przedtem nie byłem gotowy do wspinaczki. Wyprawa na mój pierwszy ośmiotysięcznik, Broad Peak, zmęczyła mnie, a poziom mojego wspinania spadł bardzo nisko.” - napisał na swoim blogu Dani.

 

Droga, ściana jak i cały rejon Tre Cime di Lavaredo są miejscem bardzo lubianym i chętnie odwiedzanym przez wspinaczy. Szwajcar trzykrotnie prowadził Comici-Dimai VII+ na północnej ścianie Cima Grande, starannie przygotowując się przy tym do solowej próby. Linia oferuje 500 m wspinania w pionowej, litej skale. Została ona po raz pierwszy poprowadzona w 1933 r. przez Emilio Comiciego i braci Angelo i Giuseppego Dimai.

 

W trakcie wspinaczki; fot. arch. daniarnold.ch

 

,,Z drugiej strony był to bardzo trudny projekt, biorąc pod uwagę wcześniejszy rekord 1 godz. 5 min. Przez długi czas myślałem, że nie będę w stanie go pobić. Wiele moich szybkich przejść w poprzednich latach, takich jak Filar Walkera na północnej ścianie Grandes Jorasses, dały mi pewność siebie oraz niezbędne doświadczenie. Nie myślałem jednak, że uda mi się zrobić tą linię w tak szybkim tempie! Byłem zaskoczony i oczywiście bardzo szczęśliwy. 5 września udaliśmy się tam wraz z fotografem. Jego obecność była dla mnie ważna, ponieważ chciałem udowodnić zdjęciami, czasem i filmem, że wszystko jest w porządku. Aby pokazać całą historię, konieczne było sfilmowanie kolejnego dnia na drodze. Nigdy już nie pokonam tej linii bez asekuracji i tak szybko. Myślę jednak, że wysiłek był tego wart.” - dodał.

 

Tak smakuje sukces... ;-) Fot. daniarnold.ch

 

Zachęcamy do obejrzenia rzeczonego filmu, przygotowanego przez sponsorującą Daniego firmę Mammut, a Szwajcarowi gratulujemy i czekamy na kolejne rekordy w jego wykonaniu - może tym razem już jednak z liną...

 

Źródło: daniarnold.ch & info własne

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2019 Goryonline.com