baner
 
 
 
 
baner
 

Olga Łyjak wygrywa Aladağlar Sky Trail z rekordem trasy

Pasmo górskie Aladağlar na południu azjatyckiej części Turcji w sobotę 11 sierpnia stało się areną czwartej edycji Aladağlar Sky Trail – biegu o długości 47 km i z prawie 4000 m sumy podejść. Połowa trudnej technicznie trasy nie schodziła poniżej 3000 metrów n.p.m. 

 fot. Kamil Weinberg


Na początku zawodnicy mieli do pokonania 2100 metrów w pionie na odcinku 14 km do szczytu Emler (3723 m). Po przebiegnięciu płaskowyżu na wysokości 3000 m musieli osiągnąć kolejne wierzchołki o wysokościach 3517 i 3367 m. To ostatnie podejście było bardziej wspinaczką, niż górskim biegiem. W skali trudności ITRA zawody te mają aż 14 punktów (dla przykładu, nasz Bieg Granią Tatr ma ich 9). By się do nich zakwalifikować, należy wykazać się odpowiednim doświadczeniem w biegach górskich lub wspinaniu.

 

Historyczny występ w tureckim ekstremalnym biegu zaliczyła Olga Łyjak (współpracująca z Magazynem GÓRY). Zwyciężyła z przygniatającą przewagą i czasem 8:10:02, dając się wyprzedzić tylko czterem mężczyznom. Poprawiła również o 35 minut rekord trasy Francuzki Nathalie Mauclair, m.in. dwukrotnej mistrzyni świata w biegu trailowym na dystansie ultra federacji IAU i zwyciężczyni UTMB.

 

Jak wspomina Olga – „Przede wszystkim bardzo podobają mi się góry Aladağlar, które udało mi się trochę poznać przed biegiem, w ramach aklimatyzacji. Ich nazwa znaczy „Czerwone Góry”, i rzeczywiście, są one jak z Marsa. Trasa prowadziła bardzo piarżystym terenem, bieżnik w butach zdarł mi się prawie do zera. Często nie było żadnej ścieżki, biegło się na przełaj przez piargi. Oznaczeniami były jedynie kamienne kopczyki, co utrudniało orientację. Największą trudnością była jednak wysokość. Odczuwałam spadek mocy, widziałam innych biegaczy słaniających się na nogach i siadających na graniach i szczytach. Sporo osób wycofało się z zawodów. Poza tym były bardzo strome podejścia w osypujących się piargach i zbiegi po kruchej skale. Pierwszy raz używałam kijków nawet na zbiegach! Jednak mimo tych trudności biegło mi się bardzo dobrze, zachowałam rezerwę na ostanie podejście i zbieg i faktycznie miałam duży zapas na końcowych 15 kilometrach, z czego jestem bardzo zadowolona. Zabezpieczenie trasy było doskonałe, na każdym szczycie czekał punkt medyczny i dużo było, jak na taki dystans, bufetów. Organizatorzy i wolontariusze okazali się bardzo pomocni i mili. Myślę, że wrócę jeszcze do Turcji”.

 

Najszybszym z mężczyzn był miejscowy zawodnik Kemal Kukul (7:05:44), który wygrał tu również przed rokiem, a w 2016 był drugi. Kolejne miejsca zajęli również przedstawiciele gospodarzy: Oğuzhan Emre Singer (7:16:16) i Cevdet Alyılmaz (7:50:39). Damskie podium dopełniły Turczynka Ayşen Aktaş (9:52:52) i Amerykanka Rikki Lee Roath (10:43:50).

 

Wystartowało 87 zawodników, a bieg ukończyło 71, z czego 63 zmieściło się w oficjalnym 12,5-godzinnym limicie. Drugi ze startujących Polaków, Kamil Weinberg, zajął 25. miejsce z czasem 10:42:22.

 

Aladağlar Sky Trail jest organizowany przez tę samą firmę (Argeus Travel & Events), co znacznie szerzej znany Cappadocia Ultra-Trail, wchodzący w skład prestiżowego cyklu Ultra Trail World Tour.

 

Źródło: mat. pras. /festiwalbiegowy.pl


 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2021 Goryonline.com