baner
 
 
 
 
baner
 

Vojtěch Trojan debiutuje na 9a - "A Muerte" w Siuranie dla 19-letniego Czecha!

Dają o sobie znać ostatnio czescy wspinacze - i nie chodzi tutaj bynajmniej o weterana Adama Ondrę. Niedawno informowaliśmy o sylwestrowym sukcesie Jakuba Konečnego, który prowadząc Catxasę wszedł w rejestry 9a+ i w pięknym stylu zamknął stary rok. Wczoraj natomiast świetnym przejściem popisał się równieśnik Jakuba - Vojtěch Trojan. 19-latek i zarazem aktualny mistrz Czech w boulderingu pokonał jeden z klasyków Siurany - położoną w sektorze Can Piqui Pugui A muerte, wycenianą na 9a.

Vojtěch Trojan w akcji na A Muerte 9a. Fot. Martin Pelikán

 

Trzy lata temu czeski wspinacz doznał pechowego upadku z wysokości 8 metrów podczas treningu - jego konsekwencje prześladowały go jeszcze przez długi czas, uniemożliwiając trenowanie na 100%. Na szczęście to już za nim - od ubiegłego  roku Vojtěch zaczął już wspinanie na pełnych obrotach, wykazując się przy tym determinacją i uporem, które szybko przekuł w sukcesy - dość powiedzieć, że 2018r. zamknął wygrywając w Mistrzostwach Czech w boulderingu oraz prowadząc w Boże Narodzenie swoje pierwsze 8c - Los ultimos vampiros hippies w Margalefie.

 

Vojtěch na Los ultimos vampiros hippies 8c, Margalef. Do niedawna była to jego życiówka... Fot. Jakub Krovak

 

Z Margalefu 19-latek przeniósł się do położonej niedaleko Siurany, gdzie za cel obrał drogę autorstwa Daniego Andrady - jeden z najbardziej charakterystycznych pasaży sektora Can Piqui Pugui - A Muerte20-metrowa linia nie należy może do najdłuższych w rejonie, a w zestawieniu z monstrualnymi maratonami, które oferuje słynne El Pati wydaje się wręcz dość krótka. Ma jednak bardzo ciągowy charakter i nie łatwy start - dziurki na jeden i dwa palce w sporym przewieszeniu szybko weryfikują siłę palców, a wytrzymałość troczków sprawdza dodatkowo crux z ostrą jak brzytwka krawądką w jego kulminacyjnym punkcie, który poprzedzają mocne zgięcia po dziurkach. Przydaje się więc zacyk z Margalefu na podobnej formacji. ;-) 

 

""A Muerte"  zajęła mi 5 dni pracy - myślę, że ta droga bardzo odpowiada stylowi, który preferuję. Jest krótka, boulderowa i z dalekimi ruchami, a przy tym praktycznie pozbawiona restów - przypomina mi więc to, co obecnie serwowane jest na zawodach w prowadzeniu. To bez wątpienia jedna z najlepszych linii po jakich kiedykolwiek się wspinałem" - tak swój sukces na Instagramie komentuje Vojtěch Trojan.

Czech zapowiada, że 2019r. będzie stał pod znakiem startów w Pucharze Świata, ale jednocześnie nie wyklucza wspinania w skałach, na które - jak deklaruje - ma położyć fokus większy niż kiedykolwiek. Cóż - w jednym i drugim życzymy powodzenia!

Źródło: 8a.nu & Instagram

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2019 Goryonline.com