baner
 
 
 
 
baner
 
2021-01-27
 

Janja Garnbret i Domen Škofic na najwyższym kominie w Europie

Komin słoweńskiej elektrowni Trbovlje (Trboveljski dimnik) to najwyższa tego typu konstrukcja w Europie, licząca aż 360 metrów. Janja Garnbret i Domen Škofic postanowili wykorzystać przerwę w zawodach międzynarodowych, by zmierzyć się z nakręconą na nim drogą - co ciekawe, dla wielokrotnej mistrzyni świata była to pierwsza w życiu wielowyciągówka...

Fot. Jakob Schweighofer / Red Bull Content Pool

 

Na wyłączonym od 2014 roku z użytku kominie powstała najdłuższa na świecie sztuczna droga wspinaczkowa. Głównymi architektami tego przedsięwzięcia byli routesetterzy IFSC: Katja Vidmar i Simon Margon. Spośród 13 wyciagów, przygotowanych specjalnie dla słoweńskiej pary, najłatwiejszy wyceniony został na 7b, sześć z nich oferowało już trudności powyżej 8a, natomiast najbardziej wymagający technicznie oznaczono numerem 10: 8b+ z dodatkową atrakcją - ekspozycja na wysokości 257 metrów była już konkretna... ;-)

 

Fot. Jakob Schweighofer / Red Bull Content Pool

Droga została zaatakowana w stylu OS - podobnie jak na zawodach, ani Garnbret ani Škofic nie mieli możliwości wcześniejszego zlustrowania jej - jedynie tuż przed rozpoczęciem wspinaczki mogli zobaczyć z ziemi pierwszych kilkadziesiąt metrów: tyle, na ile pozwalał sięgnąć wzrok.

Podczas pierwszego podejścia dotarcie na sam szczyt komina zajęło im bite 12 godzin - żadnemu jednak nie udało się pokonać wszystkich wyciągów bez odpadnięcia. Dopiero po przerwie, zapoznawszy się już z drogą, wrócili i poprowadzili ją w czystym stylu, w czasie 7 godzin 32 minut - prawie 4 godziny szybciej niż za pierwszym razem. 

Fot. Jakob Schweighofer / Red Bull Content Pool


Tak jak pisaliśmy na wstępie, dla Janji Garnbret, dzierżącej obecnie tytuł potrójnej mistrzyni świata (w prowadzeniu, boulderingu i kombinacji - wywalczony w 2019 r. w japońskim Hachioji) była to pierwsza poważna, wielowyciągowa wspinaczka. Słowenka przyznała, że wiązało się to początkowo z lekkim stresem:

"Przed startem towarzyszył mi lekki strach - bałam się odpadania w pionowym terenie - to zupełnie co innego niż podczas wspinaczki w przewieszeniu, gdzie pod sobą masz tylko powietrze i nie ma ryzyka że podcas lotu uderzysz w ścianę lub chwyt zanim lina zdąży cię zatrzymać. Potrzebowałam więc odpaść kilka razy by w końcu móc się wyluzować i odrzucić strach" - skomentowała.

Jej wspinaczkowy (a także życiowy) partner, Domen Škofic miał na koncie nie wiele większe doświadczenie, mogąc jak dotąd poszczycić się zaledwie jedną pokonaną wielowyciągową drogą. 

"Wspinaczka na ten komin była dla mnie zupełnie odmiennym i nieporównywalnym z niczym innym doświadczeniem. To potężny, sztuczny obiekt, na swój sposób mistyczny. Na początku czułem silny dyskomfort, ale szybko się ze sobą (z kominem - przyp. red.) zaprzyjaźniliśmy , bo droga była naprawdę piękna i wymagająca. Kiedy tylko zacząłem się wspinać, wszystkie inne myśli zniknęły i mogłem się po prostu tym cieszyć" - podsumował. 

 

 

Pełen film do obejrzenia na Red Bull TV

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2021 Goryonline.com