baner
 
 
 
 
baner
 

Francuzi najszybsi w Tai’an. 4 miejsce dla Ani Brożek!

Puchar świata we wspinaniu na czas rozkręcił się na dobre, a rywalizacja nabrała rumieńców. W miniony weekend serca zabiły nam mocniej za sprawą Ani Brożek, (Mammut Polska) której świetny występ o mało co nie zakończył się medalem. Ostatecznie zatriumfowała Francuzka dwójka – zwycięstwo zgarnęła Anouck Jaubert i Bassa Mawem. 

 

Bieg w 1/8 finału - Ania Brożek z Iulią Kapliną


Od początku pucharowej rywalizacji, która swą inaugurację miała w Moskwie, nasi zawodnicy nie mogli odnaleźć  swojej optymalnej dyspozycji, do której nas przyzwyczaili w poprzednich sezonach i w konsekwencji, za wyjątkiem jednego występu Aleksandry Kałuckiej, okupowali miejsca w drugiej i trzeciej dziesiątce. Co ciekawe, nie wiedzieć czemu była to domena tylko startów w Pucharze Świata – w rozgrywanych w Tokyo zawodach Speed Stars cieszyliśmy się ze złota Aleksandry Rudzińskiej i brązu Marcina Dzieńskiego, a również Anna Brożek uplasowała się wówczas tuż za podium. Tym razem w chińskim Tai’an to właśnie reprezentantka AZS PWSZ Tarnów i Mammut Polska była najjaśniejszą postacią wśród naszych kadrowiczów. Bezproblemowo przeszedłszy (a raczej przebiegnąwszy :-)) kwalifiakcje, w 1/8 finału wyeliminowała aktualną rekordzistkę świata, Iullię Kaplinę. Rosjanka poślizgnęła się, a nasza zawodniczka pewnie wykorzystała błąd rywalki, z czasem 8.55 sekundy przechodząc do ćwierćfinału. Tam, by wygrać bieg z kolejną reprezentantką Sbornej, Anną Tsyganovą, musiała już pobiec szybciej – po niesamowicie wyrównanej walce wyprzedziła Rosjankę o zaledwie 0.06 sekundy – półfinał stanął otworem, a tym samym możliwość oglądania pierwszego pucharowego podium z polskim akcentem w tym sezonie Pucharu Świata.


Ania Brożek wśród półfinalistek



Niestety rywalizacja z Indonezyjkami nie poszła już tak dobrze i szczęśliwie jak z dwójką Rosjanek. W półfinałowym biegu to Sari Augustina tym razem wykorzystała poślizgnięcie się Ani i z rewelacyjnym czasem 7.84 sekundy weszła do finału. By ją pokonać Polka musiałaby więc pobiec na miarę rekordu Polski. (który przypominamy wynosi 7.79 sekundy, ustanowiony właśnie w przywołanych na wstępie zawodach Tokyo Speed Stars przez Aleksandrę Rudzińską) To dobrze obrazuje jaki poziom obecnie reprezentują rywalki i ile potrzeba, by znaleźć się wśród najlepszych w Pucharze Świata. Była natomiast szansa na brąz, który pechowo wymknął się dosłownie w ostatniej chwili – o 3 miejsce Ania rywalizowała z Aries Susanti, zwyciężczynią z ubiegłego tygodnia z Chongqing. Indonezyjka poślizgnęła się już zaraz po starcie, ale niestety taka sama przykrość spotkała Polkę dosłownie 3 metry dalej. Aries naprawiła swój błąd i zdołała o 0.31 sekundy wyprzedzić naszą reprezentantkę. Szkoda, bo podium było w zasięgu, ale i tak należą się czapki z głów za piękną walkę i determinację, z jaką biegała Ania. Widać, że ze startu na start czuje się coraz lepiej i będziemy trzymać mocno kciuki za to by forma rosła. Co prawda na kolejny występ w zawodach Pucharu Świata przyjdzie nam trochę poczekać, (następne dopiero w lipcu w szwajcarskim Villars) ale mamy nadzieję, że do tego czasu nasi reprezentanci zbudują solidną formę. Dobrym prognostykiem jest 17 miejsce Edyty Ropek – nieco pechowo, bo do awansu do 1/8 finału brakło naprawdę niewiele – z drugiej strony jednak Polka poprawiła swoją pozycję względem poprzednich startów. Marcin Dzieński zakończył rywalizację na 21 miejscu. 

 

 

Komplet wyników znajdziecie tradycyjnie na stronie IFSC:

 

http://www.ifsc-climbing.org/index.php/world-competition/results#!comp=7137&cat=23

 

A tutaj zobaczycie retransmisję z finałów, warto przewinąć i obejrzeć chociażby same biegi Ani:

 




 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com